W dniu 21 li­sto­pa­da 1888 r. w za­kro­czym­skiej świą­ty­ni ka­pu­cy­nów, przed ob­ra­zem Matki Bożej i w o­bec­no­ści bł. Ho­nora­ta Eliza od­da­ła się w o­pie­kę Maryi. Tym aktem po­woła­na zo­sta­ła na du­cho­wą matkę nowej ro­dzi­ny za­kon­nej Sióstr Zwia­stu­nek Wy­na­gradzania (o­bec­na nazwa: Wy­na­gro­dzi­ciel­ki Naj­święt­sze­go Obli­cza; skrót: WNO). Przy­ję­ła imię za­kon­ne Maria Te­resa od Obli­cza Pań­skie­go. Jej wiel­kie pra­gnie­nie nie­ustan­nej kon­tem­pla­cji Obli­cza Ch­ry­stu­sa cier­pią­cego wy­ra­żało się żar­li­wą mo­dli­twą, która — wśród in­nych zajęć: or­ga­ni­zacji nowej ro­dzi­ny za­kon­nej, pracy za­wo­dowej na­uczy­ciel­ki, a nawet w ob­li­czu nie­uleczal­nej cho­roby gruź­li­cy — zaj­mo­wała w życiu m. Elizy bez­sprzecz­nie pierw­sze miej­sce. W swo­ich mo­dli­twach pro­si­ła, aby Bóg z niej „swoją chwa­łę wy­pro­wa­dził”, a na duszy tak sil­nie odbił Prze­naj­święt­sze Obli­cze, by mogło wszyst­kich do Jego mi­ło­ści po­cią­gnąć. Go­rą­cą i au­ten­tycz­ną wiarą, z jaką przyj­mo­wa­ła do serca Je­zu­sa eu­cha­ry­stycz­nego, pra­gnę­ła wy­na­gro­dzić Mu o­zię­błość i obojęt­ność tak wielu ludzi za­my­kają­cych się przed Nim. W zu­peł­nym od­da­niu się Oblu­bień­co­wi i przy­lgnię­ciu do ta­jem­ni­cy Jego Obli­cza, chcia­ła sobą o­słonić Je od „znie­wag Weń wy­mie­rzo­nych”, a rów­no­cze­śnie wy­ra­zić wdzięcz­ność za Jego „mi­łość nie­po­ję­tą”.

Idea ta przy­świe­ca­ła m. Eli­zie w pracy a­po­stol­skiej. Jako na­uczy­ciel­ka na pen­sji Pani Ko­smow­skiej (War­szawa, ul. Mio­dowa 1), za­szcze­piała w ser­cach dzie­ci mi­łość do Je­zu­sa, przy­go­towywa­ła je bar­dzo sta­ranie do przy­ję­cia sa­kramen­tów św. Kiedy wi­dzia­ła i do­świad­czała ich nie­uwa­gi czy obojęt­no­ści na spra­wy Boże lub wobec po­peł­nia­nych przez nich grze­chów, bo­la­ła nad tym i na­tych­miast w swoim sercu prze­pra­szała Boga.

Z myślą o za­opie­kowaniu się dzieć­mi i ich du­cho­wej for­ma­cji, m. Eliza za­ło­ży­ła pierw­szą pla­ców­kę Zgro­ma­dze­nia w Psko­wie (ów­cze­sna die­cezja mo­hy­lew­ska). Była to tzw. „Szwal­nia” — szko­ła kra­wiec­ka, w któ­rej obok nauki za­wo­du, sio­stry kon­spi­ra­cyj­nie u­czy­ły dziew­czę­ta j. pol­skie­go, re­li­gii i przy­go­towywa­ły do sa­kramen­tów św.

M. Eliza w o­kre­sie po­by­tu w War­szawie (1888-1895), sku­pia­ła wokół sie­bie młode osoby, za­szcze­piając w nich ducha eks­pia­cji i czci Bo­le­snego Obli­cza Je­zu­sa. Pro­wa­dzi­ła dla nich kon­fe­ren­cje i dni sku­pie­nia, po­ma­gała w od­pra­wianiu in­dy­widu­al­nych re­ko­lek­cji. Czy­ni­ła to przy współ­pra­cy i w kon­tak­cie z bł. Ho­nora­tem.

Będąc ze­la­tor­ką Ar­cy­brac­twa Naj­święt­sze­go Obli­cza w Tours (Fran­cja), sze­rzy­ła kult Naj­święt­sze­go Obli­cza na te­renie War­szawy, wśród ka­płanów i osób świec­kich. Dla dzie­ła wy­na­gradzania po­zy­ska­ła wielu wy­bit­nych ka­płanów (ks. S. Galla i ks. A. Sze­la­gow­skiego — póź­niej­szych bi­sku­pów war­szaw­skich, ks. J. Przeź­dziec­kiego — póź­niej­szego ge­nera­ła Za­ko­nu Pau­li­nów, ks. Sz­cze­śnia­ka, ks. Si­mo­na, ks. Wy­rzykow­skie­go). W ko­ściołach war­szaw­skich — za zgodą księ­ży pro­bosz­czów — u­miesz­cza­ła ob­ra­zy Naj­święt­sze­go Obli­cza wraz z lamp­kami o­liw­ny­mi, spro­wa­dzany­mi z Tours. Roz­prowa­dzała ob­raz­ki, bro­szur­ki i książ­ki o te­ma­ty­ce eks­pia­cyj­nej. Z ra­do­ścią na­pi­sała w jed­nym z li­stów do bł. Ho­nora­ta, że Sio­stry Wi­zyt­ki z Kra­kow­skie­go Przed­mie­ścia, po prze­czy­ta­niu „No­we­go daru Je­zu­sa” (jego au­tor­stwa), pod­ję­ły chęt­nie na­bo­żeń­stwo do Naj­święt­sze­go Obli­cza, u­miesz­cza­jąc u sie­bie ten świę­ty wi­ze­ru­nek.

Pra­gnie­nie M. Elizy, by Bóg ze­chciał ją „u­ży­wać jako iskrę do za­palania w ser­cach ludzi Bożej mi­ło­ści”, pod­ję­ły jej na­stęp­czy­nie.

s. An­ge­li­ka Ku­li­kow­ska WNO

Go to top